Idąc Dębową Aleją

Park Dworski jest w zarządzie starostwa powiatowego i raczej małe szanse aby kiedykolwiek był ogólnodostępny dla naszych mieszkańców. Inaczej sprawa wygląda z aleja dębową , która jest przedłużeniem ulicy Cmentarnej , a kończy swój bieg w urokliwych zakamarkach cegielni.

Urok tego miejsca był dostrzegany od lat , niestety zawsze wygrywały pilniejsze potrzeby mieszkańców. W czasach transformacji ustrojowej miejsce to uległo strasznej degradacji stając się wielkim wysypiskiem śmieci. Kiedyś dbali o urodę miejsca właściciele truskawkowych pól usytuowanych w pobliżu, jednak po załamaniu się prosperity zostały zaniechane wszelkie działania służące konserwacji i rewitalizacji tego naszego małego skarbu. Od pewnego czasu sprawę próbowała załatwić nasza Pani sołtys Elżbieta Milek, jednak inicjowane przez nią czyny społeczne były kroplą w morzu potrzeb.

Coroczne akcje organizowane przez Panią Milek, którą wspomagali dzielnie członkowie OSP Chmielowice pozwalały zapobiec dalszej degradacji miejsca, jednak nie pozwalały nawet marzyć o tym aby przywrócić je do pierwotnego stanu. Sprawa wydawała się nie do załatwienia. Powagę problemu dostrzegała także redakcja www.chmielowice.com i w osobie Radnego Edwarda Odelgi postanowiła załatwić problem definitywnie.

Sytuacja wyglądała następująco: szeroki pas krzaków i samosiejek zachęcał do wysypywania odpadów co po kilkunastu latach spowodowało przesuniecie drogi o około dwa metry od jej pierwotnego biegu. Aby to naprawić należało wyciąć powstałe chaszcze, posprzątać śmieci i zutylizować wszystkie odpady , tak organiczne ( ścięte krzaki) jak i powstałe w wyniku dzikich wysypisk.

Po uzyskaniu wszelkich zezwoleń w Urzędzie Gminy radny skompletował sprzęt niezbędny do tego typu pracy ( pilarki, piły, kosy) i wydał odpowiednie dyspozycje pracownikom swojej firmy. Rębak z ciągnikiem oraz człowiekiem do jego obsługi udostępnił bezpłatnie Pan Joachim Bartusz .Przez prawie trzy tygodnie pracownicy Tartaku Odelga w sile kilku chłopa wycinali teren i sprzątali śmieci według wytycznych szefa i referatu ochrony środowiska.

Wszelkie koszty zostały pokryte z prywatnych środków radnego Odelgi ( wynagrodzenia, paliwo do maszyn) co zostało dostrzeżone w urzędzie gminy.

Po wykonaniu większości prac ( ok. 3/4 ogółu) urząd gminy dał się przekonać o ważności tego przedsięwzięcia i wysłał do pomocy dwóch pracowników ZGKiM oraz zaoferował, iż pozostałe prace wykona we własnym zakresie finansując je ze środków przeznaczonych na tego rodzaju działania. Podsumowując, to udało się troszeczkę poprawić estetykę tego miejsca z nadzieją na dalsza kontynuację. Jest to zasługą prospołecznej postawy naszego radnego, który w rozsądnych granicach potrafi się podzielić wypracowanym dorobkiem oraz Pani sołtys, która troszeczkę nieporadnie ale zwróciła uwagę na fakt zaniedbania tego miejsca.

Chciałbym serdecznie podziękować radnemu Odeldze, Panu Bartuszowi oraz pracownikom urzędu gminy za wykonanie tego dzieła.

Zdjęcie: Timothy Valentine

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *